
Szkoła podstawowa
Pod względem wychowawczym grupa może sprawiać pewne trudności, bowiem pięciu uczniów wywodzi się z rodzin niepełnych. Równocześnie zaobserwowałam troje dzieci znerwicowanych i dwoje troje niezaradnych życiowo (maja kłopoty z samoobsługą, gubią przybory itp.). W początkowym okresie nauki grupa dzieci znerwicowanych i niezaradnych sprawiała najwięcej kłopotów. Odmawiały one głośnej, indywidualnej odpowiedzi na pytania (spłoszone grupą), musiały wychodzić podczas lekcji, by uniknąć moczenia, łatwo traciły poczucie bezpieczeństwa, niektóre nawet płakały.Reagowali pozytywnie tylko na indywidualnie skierowaną uwagę. Nie potrafili pracować wspólnie (nawet parami). Stopniowo jednak mali egocentrycy zmieniali swój stosunek do kolegów, z szkoła podstawowa zrozumieli, że w szkole wszyscy mają równe prawo i że nie zawsze można być na pierwszym miejscu. W pracy wychowawczej z ta grupą dzieci także pomagali mi rodzice. Przyglądając się każdego dnia mojej gromadce i obserwując jej wysiłki, by sprostać postawionym przez szkołę zadaniom, postanowiłam świadomie i celowo stosować na co dzień pedagogikę sukcesu.
Nie poprawiać, nie ganić, nie wytykać błędów, nie ujawniać publicznie dziecięcej niewiedzy, ale pomagać w zdobywaniu wiadomości, w nabywaniu umiejętności, zachęcać do wytrwałości, zauważać każdy udany krok, organizować takie sytuacje w pracy dydaktyczno-wychowawczej, by uczniowie mogli osiągnąć sukces. W swojej pracy dość często stosowałam metody aktywizujące, gdyż przekonałam się, że ośmielają, pobudzają je do działania. Autorka przyjemna pewnie krzyczy dobre przekonania.